Recenzja: BioShock 2 (PS3)

Rapture obejdzie się z Tobą bez zbędnych ceregieli, na wstępie wypłacając strzał w głowę i pozbawiając przytomności na... 10 lat. Nie rozglądaj się za kołem ratunkowym – tu go nie znajdziesz. Choć fabularnie jest to zupełnie odrębna historia i nie wymaga biegłej znajomości scenariusza pierwszej części gry, tak brak jakiegokolwiek wprowadzenia w realia doprowadzi zapewne do zagubienia nowych w temacie. Gdzie jesteś? Co tu robisz? I co tutaj do cholery się stało? Odpowiedź uzyskasz tylko czytając między wierszami, późniejsza faza gry w niezwykle subtelny bowiem sposób zdradza szczegóły w kwestii powstania i funkcjonowania podwodnego miasta. Osoby obyte już z serią poczują się za to jak przysłowiowa ryba w wodzie. BioShock 2 to naturalnie przedłużenie części pierwszej, wciąż w tym samym miejscu, na tych samych zasadach. Wystarczy zatem krótka chwila, by ponownie odnaleźć się w tym nieprzyjaznym środowisku. Niestety właśnie ten mankament jako pierwszy rzuca się w oczy – niemalże nienaruszona mechanika, obłożenie kontrolera, charakterystyczne motywy. Na wstępie odnieść można zatem wrażenie, że jest to jedynie rozszerzenie do znanej historii, nie zaś pełnoprawna kontynuacja. Wrażenie, które szybko mija. Jest bowiem pewna zasadnicza zmiana. Grasz jako Big Daddy.

Zmiany związane z prowadzeniem zakapiora zakutego w stalowy skafander nurka głębinowego są oczywiste. Tatuśka nazwanego „obiektem Delta” prowadzi się bardziej ociężale, pole widzenia ogranicza nieco szybka akwalungu, a zamiast klucza głębinowego dzierżysz gigantyczne wiertło spalinowe – znak rozpoznawczy tych tajemniczych postaci. Choć paliwa nie wystarcza na długo, a zdobycie odpowiedniej do uzupełnienia ilości bywa kłopotliwe, gwarantuję Ci, że z broni korzystał będziesz relatywnie często, również i pod koniec gry, tym bardziej, że w późniejszym okresie zyskasz substancje zmieniające jego właściwości. Kolejna odczuwalna zmiana to możliwość jednoczesnego używania broni palnej i mocy zaklętych w niepozornych buteleczkach opatrzonych metką „plazmid”. Dla nowicjuszy – plazmidy to coś w rodzaju „ewolucji w pigułce” pozwalającej trwale zmienić DNA użytkownika przez co ten może np. ciskać z dłoni wyładowania elektryczne, hipnotyzować przeciwników, szybciej się przemieszczać itp. Uzupełnieniem są dla nich toniki – substancje pomocnicze zwykle bezpośrednio powiązane z rozwojem wspomnianych umiejętności, ale nie tylko. Wariacji w tym temacie jest więc całe mnóstwo, na pewno więcej niż arsenału stalowego dziadostwa, ale to nic dziwnego, jako, że o amunicję lub gotówkę w Rapture bywa trudno. Tym niemniej niejednokrotnie pociągniesz za spust. Oprócz nowego modelu strzelby (tym razem dwururka) i karabinu maszynowego (tym razem coś na wzór mini-guna) zyskasz jeszcze szereg narzędzi, tutaj występujących w charakterze broni palnej właśnie. Postrzelasz więc z nitownicy i wyrzutni harpunów, a cieszy w szczególności ta ostatnia, stalowe strzały potrafią bowiem nie tylko zabić przeciwnika jednym trafieniem, ale także w sympatyczny sposób przybić go do najbliższej powierzchni, pozwalając się wyciągać ze stygnących jeszcze zwłok i ponownie załadować do wyrzutni. Efektowne i niesamowicie brutalne perpetuum mobile. O rozbudowie wszystkich rodzajów oręża i różnych do niego amunicji chyba nie muszę wspominać? Do eksperymentów w temacie zachęca obecność kamery filmowej, dzięki której sprawdzisz się w roli reżysera krótkometrażowych snuff movies, gdzie najbardziej wynaturzone zachowania premiowane są nowymi umiejętnościami i wszelkiej maści bonusami. Warto więc uruchomić gadżet przed rozwierceniem komuś żołądka od strony otworu gębowego, zwłaszcza, że patent znacznie zyskał na przystępności w stosunku do znanej z „jedynki” zabawy w fotografa.

Podczas opartej na eksploracji wycieczce po Rapture szybko natrafisz na innych kolegów po fachu, standardowo piastujących urząd ochroniarza dla zbierających ADAM-a Little Sisters. Niesprawiedliwy los rozdzielił w przeszłości Ciebie i Twoją Małą Siostrzyczkę, na szczęście z pomocą rozwiązań siłowych możesz zmienić ten stan rzeczy i przygarnąć osieroconą właśnie dziewczynkę. Od tej pory możesz używać jej umiejętności do odnajdywania zwłok pełnych drogocennego płynu i ochraniać ją podczas „zbiorów”. Momenty te obfitują w nagłe podkręcenie tempa akcji, zaalarmowani przeciwnicy nadbiegają bowiem wówczas dziesiątkami. Warto więc wcześniej odpowiednio zabezpieczyć teren elementami łatwopalnymi i pułapkami. Odpieranie ataków opłaci się jednak, każda dziewczynka może bowiem „oporządzić” do dwóch nieboszczyków, co przy przynajmniej kilku Siostrzyczkach w obrębie jednej lokacji przekłada się na całkiem niezłe ilości ADAM-a, niezbędnego zresztą do rozwijania umiejętności, a więc również osiągnięcia postępów w grze. Po skończonej pracy możesz bezpiecznie odstawić dziewczynkę do najbliższego szybu wentylacyjnego i odebrać zapłatę w postaci pewnej części łupu lub po prostu zabić dziecko i zainkasować maksymalną ilość bezcennej substancji. Twój wybór. Wahać będziesz się zresztą częściej, wyborów moralnych jest więcej i nie ograniczają się one jedynie do decyzji na temat dalszego losu Little Sisters.
Sami przeciwnicy nie zyskali jakoś szczególnie na zróżnicowaniu, zmiany ograniczają się więc zwykle do nowego wizerunku znanych adwersarzy, chociaż nie zabrakło nowego modelu przypominającego Big Daddy'ego, tyle, że bez pancerza. Poważnie – bydle jest oporne na wiedzę i trudne do zarąbania, wyplujesz więc całkiem sporo ołowiu nim zacznie gryźć glebę. Popracowano za to nad algorytmami zachowania Splicerów. Charakterystyczne dla nich ataki „na hurra” pozostały wprawdzie ich wizytówką, mają teraz jednak tendencję do udawania trupów lub np. figur woskowych. Można ich ponadto przyłapać na całkiem ludzkich zachowaniach takich jak taniec, siedzenie przy stole czy... modlitwa. Jak nigdy wcześniej czuć więc, że to w rzeczywistości zwykli ludzie w których wciąż tli się utracone bezpowrotnie normalne życie. Nie zawsze więc pociągniesz za spust bez mrugnięcia okiem. Świetne zagranie. Na koniec wisienka na torcie i maskotka drugiej odsłony BioShock – Big Sister mianowicie. Wytrzymałość Big Daddy'ch dzielą z biegłym posługiwaniem się plazmidami i niesamowitą zwinnością. Pojedynki z nimi są niesamowicie wymagające i zwykle zmuszą Cię do opróżnienia zapasów amunicji i apteczek zostawiając przy tym z dogasającym paskiem zdrowia. Każdorazowo więc komunikat informujący o zbliżającej się Dużej Siostrze zmusi Cię do kurczowego zaciśnięcia łap na padzie i desperackiej próbie przygotowania terenu na nadejście wroga.

Że gra jest nieco szybsza niż poprzednik – to już wiesz. Developer pchnął to jednak nieco dalej rezygnując ze żmudnej mini-gierki przy hack'owaniu wszelkich urządzeń z których niesławna jest część pierwsza. Tutaj całą procedurę ograniczono do konieczności zatrzymania poruszającego się na boki wskaźnika na zielonym polu kolorowej miarki. Zahamowanie w białej strefie karane jest porażeniem prądem, na pomarańczowej zaś – wszczęciem alarmu. Warto jednak spróbować zatrzymać wskaźnik na najtrudniejszym do „trafienia” polu niebieskim. Owocuje to bowiem bonusami, np. w przypadku maszyny leczniczej darmową apteczką lub większą siłą ognia przy przeciąganiu na swoją stronę stacjonarnego działka z wykrywaczem ruchu. Żeby urozmaicić patent w inwentarzu znajdziesz pistolecik na strzałki potrafiące hackować sprzęt z dystansu.
Zobacz także:
- koko, czw, 18 lut 2010, 16:57
- skomentuj (16)

Recenzja: Awesomenauts (PSN/PS3)
Zobacz Enemy Front w akcji!
Sniper Elite V2 w pigułce!
Prototype 2 w pigułce! 































bardzo fajnie napisana recka-brawa dla autora! ;)
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
"świetna fabuła" – to zaleta? Uważam Bioshock 1 z jedną lepszych gier pod względem fabularnym ale niestety w 2 fabuła jest do kitu. Powinno Bio2 być przed tym sylwestrem jak miasto jeszcze żyło.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
Bardzo pozytywnie recenzja mnie zaskoczyła ,ponieważ już po chwili zauważyłem że była pisana w innym stylu i szczerze mówiąc lekko mnie zainteresowała Bioshockiem 2.
Tak dalej panowie
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
szczerze liczyłem na spokojne 9-
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
Mnie Bioshock 2 bardziej wciągnął niż jedynka. Fabularnie nie jest źle, a gameplay powala jak na seuqel. Graficznie nic moze specjalnego, poprawiona 1 ale nie ma sie co dziwić. Polecam, ja jestem tą grą mile zaskoczony.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
8+, haha troche za duzo jak na ten krap
ps. nie piszcie ze jestem kretynem itp, po prostu mi sie gra nie podoba, moge miec swoje zdanie
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
Będzie filmik Zeratula z Bioshock 2?
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
będzie "filmik", ale gościnnie przygotuje go Przemulala.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
Recenzji nie przeczytam dopóki gry nie skończę – STRACH przed wszelkiej maści spoilerami. Nie to, że spoilerujecie, ale już w pierwszym zdaniu zdradziliście największy szok w intrze, a ten szok moim zdaniem powinien przeżyć każdy.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
Możesz czytać śmiało. Wspomniane przez Ciebie zdanie to jedyny minimalny spoiler, który poznajesz dosłownie zaraz po kliknięciu w "new game". W całym tekście poza tym jednym zdaniem nie ma choćby jednego słowa o scenariuszu, nie dowiesz się więc co kieruje działaniami głównego bohatera, kto jest głównym złym, co stało się w Rapture od czasów pierwszej części itp. Jeżeli łyknąłeś już wstęp nie musisz się dalej obawiać.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
gra zajebista obydwie czesci mi sie podobaja
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
kolejna gra która dostaje notę 8????????
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
A co 8 to zła ocena??
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
No recka fajna ale faktycznie wszystkie gry mają 8 więc po co skala 1-10. Totalnie już nic nie mówi ta numeracja.
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
UrukHai – jasne, że każdy ma prawo do swojego zdania, tyle, że od razu krytykowanie z buta, nie mieści się w ramach debaty i wymiany poglądów.. nieumiejętne używanie słów z obcego języka pominę ;)
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.
UrukHai ten to się wszędzie wpie*** ze swoją opinią bez argumentów
Oceń komentarz:
0
0
Komentarz został nisko oceniony przez użytkowników. Kliknij tutaj, aby go zobaczyć.