
>> Z czystym sumieniem można rzec, że pierwsza część Assassin's Creed zawiodła na całej linii. Obiecano złote góry, a dostaliśmy grę schematyczną i nudną jak „Moda na sukces”. Jeśli mieliście wątpliwości czy sequel nie powieli błędów poprzednika, Assassin's Creed II momentalnie je rozwieje. Odprężcie się, czas na podłączenie do Animusa 2.0.
Choć w Assasins's Creed II nie wpadniesz na pizzę do tradycyjnej włoskiej knajpki, to i bez atrakcji kulinarnych wizyta w Italii zapadnie ci w pamięci na długo. Wszystkie miasta, które zwiedzimy z miejsca urzekają. Każda uliczka i budynek na który przyjdzie nam się wspinać, każdy zakątek cudownej Wenecji lub malowniczej Florencji, pieczołowicie odwzorowane zabytkowe kościoły, wieże, place – ogrom pracy jaki włożono w przeniesienie do gry Italii czasów renesansu zasługuje na uznanie. We wtapianiu się we włoskie realia pomaga też świetny voice acting. Odpowiedni akcent postaci można uznać za oczywistą oczywistość, ale co powiecie na fakt, że mnóstwo kwestii wygłaszanych jest... po włosku? Po paru dniach słuchania charakterystycznego „szczebiotania” pomyślałem nawet, by nauczyć się owego języka. Istne szaleństwo.
Gra rozpoczyna się w momencie w którym kończyła się część pierwsza. Główny bohater znalazł się w samym centrum wojny pomiędzy zakonami Asasynów i Templariuszy. Porwany, zamknięty w laboratoriach Abstergo, podłączany do Animusa przenosi się w czasy trzeciej krucjaty by mordować jako jeden ze swoich przodków – Altair. Z czasem dowiadywaliśmy się, że Abstergo to moloch kontrolowany przez współczesnych Templariuszy dla których Desmond jest tylko narzędziem do osiągnięcia celu. Zaraz na początku ACII nawiewamy zatem z nieprzyjaznego przybytku. Trafiamy do siedziby Asasynów i tam, dzięki ulepszonemu Animusowi w wersji 2.0, wskakujemy w buty kolejnego przodka Desmonda – Ezio Auditore da Firenze. Wszystko po to, aby nasz bohater posiadł jego umiejętności i stał się Asasynem pełną gębą. Niby mógł to zrobić już w skórze Altaira, ale autorzy starają się pokrętnie tłumaczyć dlaczego tak się nie stało. Niech im będzie.
Leo why?
Ezio to cwaniaczek i chuligan. Nie stroni od bójek, do ręki często „przyklei” mu się obca sakiewka z brzęczącymi monetami, a wpadanie do kochanki przez okno i uciekanie nim nad ranem, gdy do pokoju dobija się ojciec owej niewiasty, to dla niego normalka. Z miejsca polubiłem tego zawadiakę. Może nie jest to głęboka postać, ale też daleko jej do małomównego, ukrytego za zimną maską zabójcy jakim był Altair. Można spróbować się z nim identyfikować, zrozumieć motywy działania i chęć zemsty, którą się kieruje. Ezio poznajemy w momencie gdy wiedzie luzackie życie (a w zasadzie wcześniej, ale to niespodzianka), nieświadomy tego co go czeka. Gdy na stryczku zawisa jego ojciec wraz z braćmi, wszystko zmienia się niczym w kalejdoskopie. Wraz z upływem wirtualnych lat, fabuła bowiem dzieje się na przestrzeni ponad dziesięciu, postać starzeje się i rozwija. Praktycznie do samego końca uczymy się nowych umiejętności. Autorzy dopakowali Ezio względem Altaira i przy eliminacji wrogów można poszaleć. Nieszczęśników dźgniemy siedząc przyczajeni w stogu siana, wisząc za barierką lub skacząc z wysokości. Gdy dostaniemy drugie ostrze „w rękawie”, ubijemy dwóch łebków za jednym zamachem. Jest zatem krwisto i efektownie. Protagonista z prawdziwego zdarzenia to nie jedyna rzecz odróżniająca obie części AC. W „dwójce” autorom udało się bowiem rozwinąć wszystkie pomysły, które miały powalić nas na kolana w pierwowzorze. Intuicyjne wtapianie się w tłum (wystarczy iść spokojnym krokiem obok grupki ludzi), zróżnicowane misje, nadal dający masę radochy system wspinaczki, ulepszona walka i mnóstwo rzeczy, których nie było w „jedynce”. Każdy aspekt gry jest teraz dopieszczony praktycznie do maksimum, choć oczywiście zdarzają się i te nieco kulejące.
Podczas pomykania po włoskich dachach zawsze znajdziemy coś do roboty, a fani „zbieractwa” będą wniebowzięci. Po każdym z miast rozsiane są skrzynki ze skarbami, pióra, strony z kodeksu, a z czasem dochodzą też pieczęcie Asasynów. Szczególnie interesują nas dwie ostatnie pozycje. Pieczęcie szabrujemy z grobowców dawnych skrytobójców. Zdobycie każdej z nich to misja polegająca na skakaniu, bujaniu się na poręczach i przebieganiu pod zamykającymi się bramami, więc momentami gra przypomina Prince of Persia. Miło, tym bardziej, że nasz trud zostanie nagrodzony ciekawym prezentem. Strony z kodeksu odszyfruje Leonardo Da Vinci, a dzięki nim Ezio uczy się kolejnych technik zabijania, dostaje nową broń, rozrasta się jego pasek energii. Właśnie, skoro jesteśmy przy Da Vincim. O historycznych budowlach już wspomniałem, ale w grze pojawiają się również postacie, które faktycznie żyły w tamtych czasach. Oprócz Leo jest to choćby Caterina Sforza czy Lorenzo de' Medici. Wybornie, że pomyślano o takich szczegółach, ale biorąc pod uwagę fakt, że naszym celem w większości są ludzie z wyższych sfer, odpowiednie tło historyczne było niezbędne. W końcu ostatni w kolejce do ubicia jest sam.... o nie, nie. Milczę w tym temacie.
Kasa może „many”
Poza wątkiem głównym, który zabójstwa pchające do przodu fabułę przeplata z nieco luźniejszymi zadaniami, autorzy zafundowali nam mnóstwo misji pobocznych. Możemy dostarczać wiadomości jako kurier, brać udział w wyścigach czy obijać buźki komu trzeba. Zapomnijcie zatem o schemacie zabijającym część pierwszą i nudnych śledztwach, które przy każdym z zabójstw były identyczne. Tu wszystko jest przemyślane i dość zróżnicowane, a misje dodatkowe wydłużają i tak bardzo przyzwoity czas gry. Dobrnięcie do końca fabuły zajęło mi prawie dwadzieścia godzin, a jeśli ktoś chce wyszarpać z ACII „platynę” może spokojnie doliczyć kilka kolejnych. Jest zacnie, co należy pochwalić przy panującym trendzie na robienie coraz krótszych gier. Zaliczenie każdego z zadań wiąże się też z zarabianiem kasy, a ta jest bardzo ważnym aspektem gry.
Bez pieniądza ani rusz, bowiem za darmo możemy co najwyżej dostać w mordę, natomiast w sklepach czeka wiele mniej lub bardziej przydatnych rzeczy za które trzeba płacić i to momentami słono. Poczynając od wdzianek (każde z miast ma swoje barwy), poprzez większe sakwy na medykamenty, zbroje i różne ochraniacze redukujące obrażenia, aż po broń. Ezio może nosić przy sobie całkiem sympatyczny arsenalik. W większości jest to broń biała, choć potem znajdzie się i coś bardziej wymyślnego. Pod pazuchą mamy po sztuce spośród argumentów większych (miecze, szpady, toporki) i argumentów mniejszych (noże, tasaki). Można bić się na piąchy, pożyczyć broń od przeciwnika lub podnosić ją z ziemi. Do tego dochodzą narzędzia cichej eliminacji: noże do rzucania i zatrute ostrze. Gdy dziabniemy takim nieświadomego strażnika, ten przez chwilę wywija bronią na wszystkie strony, a następnie umiera w konwulsjach, czemu z zainteresowaniem przygląda się tłumek gapiów. Bardzo przydatne okazują się również bomby dymne, pozwalające bezstresowo zbiec z miejsca zdarzenia. Z zarabianiem kasy wiąże się jeszcze jeden zaskakujący, ale bardzo przyjemny dodatek. Mianowicie gdy już zamelinujemy się w rodzinnej osadzie Monteriggioni, gra zyskuje posmaczek ekonomiczny. Inwestując w rozbudowę przybytków w miasteczku (np. banki, kościół czy... agencja towarzyska) zwiększamy jego prestiż i nasze przychody. Z czasem monet przybywa i wtedy hulaj dusza – stać nas praktycznie na wszystko.
Sama walka doczekała się kosmetycznych zmian. W zasadzie niczego jej nie brakuje, a świetne animacje po kontrach, gdy Ezio np. wbija przeciwnikowi sztylet w... stopę, po czym wypłaca mu siarczystą bombę, wyglądają filmowo i sprawiają, że złowrogo uśmiechamy się po nosem. Z drugiej strony kontry są praktycznie najskuteczniejszym sposobem walki, bo nawet gdy zajdzie nas grupka wrogów, nie atakują w kupie, a grzecznie czekają na swoją kolej. Nie ma zatem co panikować nawet w sytuacjach, gdy kłębi się wokół siedmiu czy ośmiu adwersarzy. Walka sprawia radość, ale idzie zbyt gładko. SI nieco szwankuje, a sytuacje gdy zabijamy trzech łuczników stojących w trzymetrowych odległościach, przy czym oczywiście żaden nie kapuje o co chodzi, mierżą. Znacznie ciekawej jest przy samych zabójstwach. Te możemy rozwiązać na kilka sposobów, choć zaskakująco często idealnie sprawdza się metoda „na hura”, co zastanawia w tytule traktującym o skrytobójcy. Samo zachowanie wojaków też bywa dziwne. Raz zwracamy ich uwagę biegając, a innym razem wszystko jest w porządku gdy paradujemy po mieście w obstawie kolegów z siekierami. Ubisoft dużo mówił o zróżnicowaniu wrogów, co w praktyce nie jest specjalne odczuwalne. Co prawda zwalistego bydlaka zakutego w zbroję i z toporem w ręku ciut ciężej ubić, jednak tak samo łatwo odebrać mu broń jak cherlawemu chłopkowi. A wówczas wystarczy jedno cięcie i dopisujemy do listy ofiar kolejną. W walce i robieniu strażników w konia pomagają przyjazne frakcje. Złodzieje odciągną pachołków od pilnowanej miejscówki, najemnicy będą naszymi braćmi broni, a panienki lekkich obyczajów pokręcą tyłeczkami, które przyciągają wzrok jednocześnie odwracając go od nas. Bardzo to pomocne, choć czasami potrafi znacznie ułatwić grę. Generalnie jednak warto pozostawać anonimowym, a wszystkie nasze występki nabijają wskaźnik zainteresowania. Zmniejszamy go zrywając plakaty z podobizną Ezio czy też wręczając łapówki heroldom głoszącym lokalne newsy. Po otrzymaniu brzęczącego woreczka schodzą z tematu groźnego Asasyna, który podobno grasuje w mieście.
Ostatnie zlecenie
Na początku zachwycałem się oprawą i ta faktycznie stoi na wysokim poziomie. Miasta wyglądają świetne skąpane w słonecznych promieniach jak i pod osłoną nocy. Na ścianach widać każdą wypukłość, obdrapany tyk czy malowidła, a Ezio nie wsadza łap i nóg gdzie popadnie tylko wspina się tam gdzie jest to możliwe. Samo zdobywanie co większych budynków to spora frajda. Tekstury cieszą oko, podobnie jak animacja głównego bohatera, choć oprawa bywa nierówna. Momentami rozmazane tekstury i pop-up, nie najpiękniejsze twarze, sporadyczne przenikanie obiektów czy Ezio stawiający nogi w powietrzu podczas wchodzenia po schodach to jednak drobnostki, które nie psują odbioru całości. Podobnie jest z tym co dociera do uszu. Wspaniała i pozostająca w głowie muzyka Jaspera Kyda i równie udane efekty dźwiękowe. Wsłuchajcie się choćby w odgłos dachówek „dzwoniących” pod naszymi stopami.
Jeśli czułeś się rozczarowany pierwszym Assassin's Creed, „dwójka” z nawiązką ci to zrekompensuje. Wreszcie otrzymaliśmy grę która równa się wizji tego, co panowie z Ubisoft roztaczali dwa lata temu. Assassin's Creed II jest rozbudowany i wciągający jak bagno, długi, a do tego piękny i bardzo klimatyczny. Co prawda fabuła nie zasługuje na Oscara, ale gdy powoli dowiadujemy się prawdy o Templariuszach i tym, że ta wojna toczy się na skalę światową i to od wielu, wielu lat, potrafi być dostatecznie interesująca. Dobrze również, że autorzy zdecydowali się nie przerywać nam zbyt często historycznych wojaży powrotami do rzeczywistości, jak to miało miejsce w pierwszej części. Ci którzy natomiast nie mieli styczności z „jedynką” przede wszystkim niewiele stracili, a na dodatek bez problemu powinni wsiąknąć w przedstawiony tu świat. Grzechem byłoby bowiem ominięcie tak udanej pozycji. Za ostateczną rekomendację niech posłuży fakt, że osobiście ACII to dla mnie największy hicior zimy i mocny kandydat do gry roku. W moich oczach produkcja Ubisoftu plasuje się nawet ciut wyżej niż Uncharted 2. Nie jest co prawda odkrywcza i przełomowa, ale potrafi miło zaskoczyć i nie prowadzi nas do celu jak po sznurku. Można ponarzekać na niski poziom trudności, ale daruję to sobie. Szkoda czasu. Lepiej przeznaczyć go na wycieczkę do pięknych Włoch. Zabójcze emocje gwarantowane. [Fantom]

Platforma: PS3
Nośnik: Blu-ray Disc
HDD: 2 GB
Developer: Ubisoft Montreal
Wydawca: Ubisoft
Gatunek: przygoda-akcja
Premiera: 20.11.2009 (04.12.2009 PL) *ang. wersja nie ma PL napisów
Lokalizacja: napisy
PEGI: 18+
Gracze: offline 1, online brak
Zalety: cudowna Italia, masa zróżnicowanego grania, bohater z prawdziwego zdarzenia, dająca masę frajdy wspinaczka, wreszcie spełnione obietnice developera
Wady: kiepskie SI wrogów, nieco za łatwa
































64 odpowiedzi do wpisu “Recenzja: Assassin’s Creed II (PS3)”
Gra zapowiada się naprawdę super. Tylko ciągle jeszcze nie mogę zdecydować się miedzy właśnie tą grą, a grą dragon age. Może wasza kolejna recenzja, zawierająca właśnie dragon age'a, przeważy szale 'zwycięstwa' na któryś z tytułów
Tak patrze, że brakuje na stronie jakiegoś normalnego odnośnika do archiwalnych recenzji - jedyny odnośnik jaki widzę znajduje się prawie na samym dole strony i nie jest jakoś specjalnie wyróżniony.
Już niedlugo...
Będzie recenzja, będzie... spokojna głowa:)
a ja gram w Dragon Age i nie wiem czy nie nabyć AC2:/ damn te dylematy:)
"W moich oczach produkcja Ubisoftu plasuje się nawet ciut wyżej niż Uncharted 2" Trochę pojechałeś po bandzie, gra nie jest aż tak dobra.
Pozdrawiam
Przecież pisze jak wół, że to moje subiektywne odczucie i nie musisz się z nim zgadzać. Dla Ciebie U2 jest lepsze, mnie natomiast nieco zawiodło. Zresztą świat byłby nudny, gdyby każdemu podobało się to samo:) Pozdrawiam.
Gra tak samo nudna, jak poprzednia część. Moja ocena 5/10
HAHAH...kazdy ma swoje zdanie,ale tutaj przesadziłes,zapewne i tak w nią zagrasz,a pierd...co 3 para 15,to ty nudzisz:)....komentarzami.Pierd..cos bo nie mozesz zagrac,taka własnie racja....
włoski jest trudny ;] już dawno probowalem podszkolić podstawy na YT i innych stronkach ale .. cóż ciezko ;] ACII jest świetny :} i dlatego zamówiłem białą edycję kolekcjonerską ;] czekam z niecierpliwością
Włoski jest prościutki - To zazwyczaj słyszę od ludzi, którzy mieli z nim styczność. Więc mnie zaskoczyłeś :]
Sam uczę się hiszpańskiego i z tego co słyszałem włoski i hiszpański język jest do siebie podobny, więc jeżeli to prawda to włoski jest łatwy.
Ja i tak kupię jaki by nie był...w końcu to assassyn
Dokładnie !!
jaki by nie był to zawsze to assassyn , jak misje bedą monotonne to chociaż będzie mozna pospacerować po pięknej Wenecji i "bobawić" się w zlecenia na strażników ;]
Chce ktoś klucz do bety mag.
Został mi jeden. Jeśli toś chce to proszę o np. mail
Ja bym poprosił
mój email : midgardman@o2.pl
Już ci wysłałem na maila
I już więcej kluczy nie mam
Życzę miłej gry
wielkie dzięki
A ja wiem kogo ubija sie na końcu ale nie powiem... mała podpowiedź dla tych co koniecznie chcą wiedzieć:
(wycięte
)
Czy wersja kupiona w UK ma polskie napisy? thx!
Skoro AC jedynka bardzo mi się podobała(pomimo schematyczności) to co będzie z dwójką. 100% MUST HAVE. Szkoda tylko że polską premierę przełożyli. Ale przynajmniej nie dostaniemy tłumaczenia jak w MW2. A co do polonizacji to na początku roku UBI Polska przez strony o grach pytało w ankietach kogo by widzieli w dubbingu pod Ezio. Czyżby jedna większa ilość głosów padła na lokalizacje kinową? A może zauważyli że pełny dubbing nie podnosi aż tak sprzedarzy aby warto było w niego inwestować w porównaniu z "prostszą i tańszą" lokalizacją kinową.
Ja już czekam tylko na 5 grudnia
ale muszę wam powiedziec ze boje sie dwóch rzeczy:
1. Ze walki przez przestaną byc satysfakcjonujące skoro sa znacznie latwiejsze, no i sama ucieczka straci sens skoro możemy pokonac kazdą liczbę wrogów
2. Ze zabraknie tych charakterystycznych dwieków przy zdobyciu czy wykonaniu misji (takich jak w jedynce).
Nie zgodze się z autorem na temat tego, iż pierwsza część Assassin's Creed była nudna. Oczywiście schematy typu śledź, zabij, okradnij były dość wkurzające bo autorzy nie postarali się zbytnio. Ale jeśli się gra na najwyższym dostępnym poziomie trudności gra sprawia duużo frajdy.
A co do tematu ACII zapowiada jak się zapowiada. Kilka serwisów o tematyce gier komputerowych jak i konsolowych opisało recenzje ACII i przedstawili tą grę jako nuda bez żadnej fabuły gra. Nawet UBISOFT chciało bardzo dobre oceny za recenzje gry za udostępnienie ją do recenzji.
IDIOTYZM...
w ogóle nie rozumiem twojej wypowiedzi. Weź to jeszcze raz jakoś poskładaj.
No Akurat AC był bardzo nudny i potęgowała to jego monotonność wykonywania zadań. Jeżeli( z tego co słyszałem) ACII jest poprawiony o jakieś zadania i mniej monotonny, to ta nudność powinna wyparować.
Ktoś wie kiedy demko ACII zawita pa ps store?
pa czytaj na i wszystko przez te klawisze...
SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER SPOILER
(no był spoiler)
jaka motywacja to jest prostsze niż zrobienie ewgf w tekkenie hehe
jaki tam spoiler, wszędzie o tym trąbią.
ja stoję przed dużym dylematem czy wziąć Assassin's Creed 2 czy Uncharted 2 mam obie pierwsze części tych gier i obie dla mnie były super i teraz niewiem którą kontynuację wybrać a raczej kasy na obie mi niestarczy niestety
Zależy czego szukasz. Grafika, filmomwość, multiplayer i polonizacja to zalety Uncharted 2. Długość singla i otwartość świata i mnogość opcji to zalety Assassina. Uncharted to dzieło sztuki, a Assassin to tętniący życiem świat.
no właśnie każda ma swoje zalety i chyba sie u kolegi albo u rodziców zapożycze i kupie sobie obie
i dylemat z głowy niewiem co wybrać to wezne obie
kup uzywane uncharted 2 przejdz, sprzedaj... i kup AS2 ;] ja tak zrobilem
gierka naprawde dobra, lepsza od jedynki sporo ;]
no niestety u mnie takie coś nieprzejdzie bo jak kupuje gre to już jej nieopylam porostu kupiłem bo chce daną gre i mam ją na mojej pułce z grami już na cały czas
taki już jestem
A ja nie mogę się do tej gry coś przekonać. Strasznie mnie nudzi jak gram dłużej niż 30 minut i ta tendencja się nie zmienia mimo że jestem już w Wenecji.
ja gram i jestem gdzieś w 10h gry, nie skończę jej...
Walki tak samo nudne jak w ac1, ai jak w ac1, misje trochę rozbudowane ale jak ktoś mi powiedział że znowu muszę eskortować grupkę bandytów w jakieś miejsce to prawie zwymiotowałem, misje choć dłuższe to opierają się na tych samych schematach i przede wszystkim nie są ciekawie zrealizowane i przez ai i drobne niedociągnięcia niedopracowane, gry na pewno nie skończę idę ją jutro oddać za store credit (kwestia paru tygodni aż cena gry poszybuje w dół, będzie więcej osób takich jak ja) jest to gra na raz i tyle.Ocena 7/10.Ps sprawdziłem zakończenie na you tube i po raz kolejny się zawiodłem będzie trzecia część... aha(spoiler) i te głupoty z 2012 i edenem stworzonym przez kosmitów... naprawdę scenarzystom chyba pomysłów brak, fabuła byłaby lepsza bez tego sci-fi shitu....
No wiec recenzja niezła jednakże pierwsze dwa akapity są do wycięcia ze względu na spoilery, których jest o wiele za dużo. Mnie osobiście trochę to denerwuje bo już wiem czego się po fabule spodziewać. Dobrym pomysłem przy pisaniu następnej recenzji jest przemyślenie tego co chce się napisać żeby nie zepsuło to zabawy innym. Sama ilość informacji o grze okej. Proszę bez spoilerów następnym razem
Pierwsze dwa akapity pełne spoilerów? Te gdzie jest napisane jak ładnie wyglądają włoskie miasta, że w dialogach są włoskie wstawki i opowiedziane jest o fabule pierwszej części i dosłownie jednym zdaniem o początku drugiej?:) Poza tym gra ma parę momentów, które cię zaskoczą, uwież.
Nuda nawet lepsza grafika jej nie uratuje już wolę kupić nowego Ratcheta & Clanka . Do kolegi Sajmona23 stary kupuj Uncharted 2 Ja ją przeszedłem 2 razy na 100% zdobyłem wszystko co było można i jeszcze nie mam dość najlepsza giera na ps3 za nią Uncharted 1 przeszedłem 6 i nadal nawet trochę mi nie zbrzydła a taki assassin wg mnie NUDA nie polecam ludzie kupujcie Uncharted 1 i 2 każdy posiadacz ps3 powinien je mieć a nie przejść i sprzedać dla mnie NR1 polecam wszystkim i zapraszam do gry mój nick adam-84bmx Pozdro
Ja do wad gry zaliczyłbym grafikę (według mnie jest paskudna), irytujące nieraz sterowanie (wspinam się 5 minut na wieżę a na szczycie spadam, bo Ezio nie potrafi się zatrzymać po ciosie, albo skacze w przepaść odbijając się od ściany) oraz okropne wykonanie techniczne (klatkowanie i rwanie ramki w 2009 roku? żenada, Ubisoft). Za to fabuła jest wspaniała, bardzo lubię takie klimaty i wplatanie w grę historii. No i po prostu świetnie się biega po dachach
Mam Uncharted 2,i gram 2 dzień w Assassina 2,gra wcale zle nie wygląda,jest naprawde dobrze wykonana,są delikatne zwolnienia,przy zadymie,ale zdecydowanie fabuła jest ciekawa,lubie takie klimaty:)i gra napewno nie jest krótka.Dla mnie 9,po Uncharted 2,assassin przejmuje kontrole:):)oczywiscie Uncharted przeszedłem 3 razy:)
miałem dylemat czy ACII czy Demon's Solus wybrałem Demon's Souls AC II musi poczekać - ale nie żałuję
hmmm... poczekam na PL.... w platynie
a co jak kochałem część pierwszą??
Ja czekam z niecierpliwością na AC2 PL, wciągnęła mnie część pierwsza jeszcze jak miałem X360. Szkoda tylko, że cześć druga jest tym czym miała być już część pierwsza
No widzę że coraz bardziej 'na czasie' recenzje - oby tak dalej.
Newsów też sporo więcej, chyba zacznę was częściej odwiedzać znowu.
Wszystko ładnie pięknie, ale... Wersję PL wydaje Cenega.
Poza podstawową wersją zapewne nie zobaczymy DLC, ani ewentualnych patch'y. (tak jak w Fallout 3PL). Ja z zakupem poczekam aż będzie dostępne jakieś DLC do polskiej wersji. Więcej się nie dam orżnąć temu dystrybutorowi.
Jaką wersję polecacie, ANG czy PL?
Ja tam mam Ang,oczywiscie w Polskiej ,napisy beda, a czcionka bedzie taka mała że bedzie ciężko przeczytac...,oczywiscie nikt nie wie jak to podadzą...zobaczymy,ale lepszy rydz niż nic.Premiera jest 4 wiec jak się nie opózni kup Polską:)cena bedzie od 214zł do 229zł,chyba że się tak napaliłeś to Ang
Włączyłem napisy ze względu na włoskie wtręty w dialogach. Są źle ułożone, zdania zaczynają się i kończą w następnych napisach. Jak znasz angielski to nie ma na co czekać. Jeśli nie znasz, to zagadek glyphów możesz po prostu nie rozwiązać. Gra jest łatwa, ale zagadki bez podpowiedzi czasami wymagają całkiem intensywnego główkowania. No i w ogóle uważam, że to najmocniejszy element całej gry, a fabuła od połowy zaczyna nabierać mocno tempa!
A jak ma się wersja PL do dodatków i patch'y? Będą pasować do wersji PL?
Dla mnie to gniot jakich mało
Gra jest tak łatwa ze chyba zrobili ja dla 12 latków.
Kurwa znowu dałem się nabrać.
Odradzam wszystkim ,bo wydawać 69€ po co? żeby se poskakać po dachach i pooglądać ładne widoki ? Mimo wielu popraw gra jest wciąż słaba
6/10
Gram już 3 dzień i końca nie widac jednym słowem kolos:):),gra mnie zaskoczyła dłogoscią i klimatem,jesli chodzi o zadania są lepsze od 1 czesci
Polecam
Recenzja SUPER gra również, ale jak dla mnie nie przebiło Uncharted 2
mógłby ktoś napisać jaką ocenę dostał nowy pes w extrimie ? dzięki
8/10
He he gra roku za dużo powiedziane!! Wiadomo że grą roku będzie Uncharted 2
No to BA!:)Premiera Assassins creed 2 pl 3 tyg czekania cena 229 zł skandal,kupuje ang 180zł
Ja za 180 wytargałem PL nówke w Folii
Co ty gadasz lelos !! Wczoraj kupiłem tą gierkę za 199 zł więc nie jest tak źle
Ja tam kupiłem wersje ANG za 145,- z wysyłką (NOWA)
gra byla poczatkowo w cenniku empika po 229 z tego co pamietam ale jak kupilem w dniu premiery to cena na pudełku była juz przeklejona na 199,90 wkońcu si eempik postarał i wyszło mnie to tyle co zamawianie z allegro itp...
Co do samej gry jak dla mnie, klimat super, oprawa wizualna super (poza scenkami rozmawianymi), sterowanie lepsze niz w 1ce, mnogośc misji dodatkowych wydłuza znacząco rozgrywkę, element ekonomiczny miły ale to tylko dodatek. Generalnei jak zsiadam przed tym tyułem w wygodnym fotelu to nie moge sie oderwac...
polceam wszystkim!
Bardzo ale to bardzo pozytywne zaskoczenie. Świetna gra w natłoku "strzelanek" i wymaga sporo czasu biorąc pod uwagę większość innych tytułów z tego roku ( no jeszcze F2). Piekna architektura i wiele innych smaczków..
Czy w AC2 jest lepsza grafika niż w AC1
Chcesz, żeby przy twoim komentarzu też pojawił się avatar? Wgraj swój obrazek na Gravatar.com. Pamiętaj, aby podać ten sam adres e-mail, który podajesz w formularzu wysyłania komentarza.