Zaroiło się nam dziś na PS3site od filmów z Heavy Rain. Przed południem mieliśmy okazję dokładniej przyjrzeć się pracy detektywa Scotta Shelby. Kilka godzin później podpatrywaliśmy, jak Ethan Mars radzi sobie z wypełnianiem rodzicielskich obowiązków. Pora na kolejne wideo-uderzenie. Jeżeli tytuł "Miejsce Zbrodni" wydaje Wam się intrygujący, to czym prędzej zapraszam do rozwinięcia wpisu. Klimat wylewa się z ekranu i chlupocze pod stopami.

























6 odpowiedzi do wpisu “Kolejne uderzenie Heavy Rain”
szczerze powiedziawszy to zaczynam się nieco martwić że HR będzie się sprowadzał jedynie lub w dużej mierze do wciskania odpowiednich klawiszy na padzie... wolałbym coś więcej.
Co do innych aspektów HR to jest świetnie
coż... musze Cie zmartwic, bo tak zapewne bedzie. mi osobiscie to nie przeszkadza. ze ponownie wspomne fahrenheita, na ekranie tytulowym tejze gry nie bylo opcji NEW GAME, PLAY GAME, etc. byla opcja PLAY MOVIE:)
mam niewiele czasu na granie, i zaczynaja mnie nużyć gry:/ taki god of war, piekna gra... ale ide i siekam te szkielety i siekam i siekam i w sumie to czekam tylko na kolejny filmik i kolejna porcje fabularnej narracji.
a Heavy Rain pozwoli mi sie odprezyc po pracy, siade wygodnie w fotelu i zapuszcze interaktywny film, w ktorym to ja zdecyduje jak bedzie wygladala nastepna scena. PIĘKNIE:D
Rozgrywka to niemal kalka z Fahrenheita, więc każdy może się przygotować na taki, a nie inny gameplay. Mi to w ogóle nie przeszkadza, bo w końcu dostaniemy coś świeżego, a nie kolejny FPS. A jeżeli ktoś grał w Fahrenheita, to wie, że mimo nudnego na pozór gameplyu, gra była świetna. HR nie zawiedzie, możecie być tego pewni, chyba że ktoś się spodziewa rozgrywki rodem z GoW lub Unchartwed
.
Nie oglądam tego...Wole posmakować wszystkiego w dniu premiery, osobiście:)
Hm obejrzałem filmiki i mam mieszane uczucia. Jeżeli całość tak będzie wyglądała to zastanawiam się na ile jest to jeszcze gra w tradycyjnym pojęciu.No i jedno jest pewne potrzebuję polskiej lokacji chyba że gra jest na tyle liniowa ( wielo?) że poszczególne sekwencje można pokonywać (nie wiem czy to odpowiednie słowo w tym przypadku) słabo rozumiejąc tekst..
Ja tam pogodziłem się z faktem, że HR będzie interaktywnym thrillerem i co? A co ma być? Po Fahrenheit wierzę w chłopaków z Quantic Dream i oczekuję masy zabawy, napięcia, grania na emocjach. Przecież gry nie polegają tylko na ciągłym machaniu analogami i klepaniu przycisków. Pamiętacie oldschoolowe przygodówki point'click? Ja pamiętam. I na czym one polegały? Trzeba było kliknąć tam gdzie zaplanowali autorzy i po sprawie. Ale czy te gry nie sprawiały frajdy? Oj sprawiały i to całą masę, o wiele większą niż wiele współczesnych porodukcji. Anyway, ja kupuję HR w ciemno i wierze, że się nie rozczaruję!
Chcesz, żeby przy twoim komentarzu też pojawił się avatar? Wgraj swój obrazek na Gravatar.com. Pamiętaj, aby podać ten sam adres e-mail, który podajesz w formularzu wysyłania komentarza.